Historia Szkoły


1939-1945

  Wioska chaotycznie ewakuuje się. Większość gospodarzy pozostaje na miejscu, a ci, którzy wyjechali po niedługim okresie wracają. Wojska niemieckie rozproszyły się w środowisku. Pierwszą ofiarą niemieckiego terroru padł robotnik folwarczny z Parzęczewa pan Hajder – ojciec dziewięciorga dzieci.
Czwartego grudnia zostali wyrzuceni z mieszkań w budynku szkolnym Jadwiga Chruścińska, Helena Sakiewiczówna i Leonard Koźma, które wyjechały do byłej Guberni. Największy cios spotkał rodzinę Leśniorowskich, gdyż w maju 1940 r. został zabrany przez Niemców kierownik szkoły E. Leśniorowski, który bity i katowany więziony w Poznaniu, Dachau i Mathansen został w październiku 1940 roku zamordowany. Wiadomość ta do głębi wzruszyła mieszkańców Noskowa. Ich duchowy przywódca podzielił los wielu tysięcy rodaków.
  W styczniu 1945 r. bardzo szybko organizują się polskie władze i urzędy. W Jarocinie powstaje Inspektorat szkolny. Urząd ten powierza zorganizowanie szkoły młodemu nauczycielowi Henrykowi Dimke. Ludność wioski pomaga w doprowadzeniu budynku do stanu używalności. Do pracy pedagogicznej przydzielono panią Brzeskówną i Andrzejczak. Po wojennej pożodze w szkole pozostał sprzęt: 4 katedry, 3 szafy, 4 tablice ze sztalugami, 2 płyty tablic, 2 piece żelazne, 1 piec kaflowy, 40 ławek, 1 stojak do map, 1 mapa Polski, 1 plastyczna mapa Polski, 15 obrazów biblijnych.
  W myśl rozporządzenia inspektora szkolnego dzieci zostały rozmieszczone rocznikami w 7 oddziałach, mimo, że nie umiały czytać i pisać. 1 maja 1945 r. powróciły do Noskowa 2 przedwojenne nauczycielki – H. Sakiewiczówna, J. Chruścińska, a panie Brzeskówna i Andrzejczak powróciły do swoich rodzinnych szkół.